zakrztuszenia_BabyEye

Zakrztuszenia i to co musisz wiedzieć o ratownictwie dzieci

Nie możesz wszystkiego przewidzieć lecz jak pokazuje życie wypadki się zdarzają i to wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy. W zakresie udzielania pierwszej pomocy i ratownictwa dzieci, namawiamy do wyznawania zasady: „lepiej wiedzieć i nie potrzebować – niż nie wiedzieć, gdy się potrzebuje”. Dziś opowiemy o zakrztuszeniach.

Artykuł powstał we współpracy z Akademią Pierwszej Pomocy, która zajmuje się ratownictwem oraz szkoleniami z tego zakresu od wielu lat. W kadrze szkoleniowej posiada ona instruktorów, którzy na co dzień pracują jako ratownicy medyczni, stąd też informacje zawarte w niniejszym artykule są przekazem zawierającym również punkt widzenia praktyków.

Zakrztuszenie, z czego to wynika?

O zakrztuszeniu mówimy wówczas, gdy do górnych dróg oddechowych trafi jakiś obiekt w postaci ciała stałego lub płynnego (wówczas nazywamy to również zachłyśnięciem). Może to być np. podany dziecku pokarm, który zamiast w przewodzie pokarmowym znalazł się w ‘rurce’ służącej do oddychania. Ale równie dobrze może to być przedmiot, który znalazł się w buzi dziecka przypadkiem, np. mały klocek lub guzik, który blokuje swobodne oddychanie. Niezależnie od tego, co i jak się tam znalazło, to istnieją dwie możliwości aby odblokować drogi oddechowe:

1. wypchnięcie ciała obcego z powrotem „do góry” w kierunku jamy ustnej i dalej na zewnątrz,

2. wepchnięcie ciała obcego „w dół” dróg oddechowych, aż do oskrzeli (z uwagi na budowę, zazwyczaj będzie to oskrzele prawe).

Oczywiście zanim zaczniemy działać, pierwszą reakcją rodzica, powinna być ocena sytuacji.

Gdy dziecko się zakrztusiło, ale wciąż jest przytomne

Częściowa niedrożność dróg oddechowych dziecka

Gdy reakcją na krztuszenie jest tzw. kaszel efektywny, tj. słychać, że dziecko pomimo zakrztuszenia lub zachłyśnięcia może nabierać powietrze do oddychania oraz kaszle (choć z pewnym utrudnieniem), to naszą rolą jest umożliwienie kaszlenia i zachęcanie dziecka do niego. Dobrze jest pochylić dziecko do lekkiego zgięcia, uspokajać i prosić żeby wykaszliwało wszystko. Jak się łatwo domyśleć, poprzez kaszel wybieramy metodę wypchnięcia ciała obcego „do góry” tj. z powrotem do jamy ustnej lub na zewnątrz jamy ustnej. Często stosowaną praktyką jest podnoszenie rączek do góry, co nie ma żadnego sensu w omawianym przypadku, tj. wtedy, gdy kaszlem chcemy wypchnąć ciało obce.

Całkowita niedrożność dróg oddechowych dziecka

W przypadku, gdy dziecko nie może nabrać powietrza do płuc a kaszel jest nieefektywny lub bezgłośny, koniecznym jest wdrożenie dodatkowych działań. Należy pochylić dziecko do pozycji zgiętej i uderzać umiarkowanie do 5-ciu razy pomiędzy łopatkami. Dla poprawienia skuteczności, można oprzeć dziecko w zgięciu o kolano lub wręcz położyć je sobie na kolanie. [Fot. Pozycje zgięte ze wsparciem o kolano lub ułożeniem na kolanie /źródło: www.app.edu.pl/]

Gdy wciąż nie daje to efektu, należy wykonać tzw. tłocznię. Tłocznie wykonuje się stając za plecami dziecka, obejmując je w pół i uciskając przeponę z lekkim ruchem posuwistym ku górze.

Zarówno uderzenia wystukujące w plecy jak i tłocznię, należy wykonywać po 5 razy naprzemiennie, aż do skutku tj. do czasu, kiedy kaszel stanie się efektywny lub do momentu jak dziecko straci przytomność (wtedy rozpoczynamy RKO). [Fot. Tłocznia /źródło: www.app.edu.pl/]

Postępowanie w przypadku niemowląt

W przypadku niemowląt trudno jest ocenić, czy mamy do czynienia z częściowym lub całkowitym zatkaniem światła tchawicy. Podstawową więc zasadą będzie ułożenie niemowlaka w pozycji analogicznej do „odwróconej butelki”. Można to bezpiecznie wykonać klęcząc i układając sobie niemowlę na ręce podtrzymując jego ciało tak, aby główka znajdowała się nieco niżej od reszty tułowia. Przy takim ułożeniu należy zachować możliwie drożne ułożenie dróg oddechowych (pozycja neutralna), tj. odblokować je wysunięciem bródki dziecka nieco ku górze. Następnie, w takiej pozycji obracamy małe dziecko na brzuch i wykonujemy 5 uderzeń między łopatkami (oczywiście z wyczuciem).  Jeśli nie ma efektu (tj. ciało obce nie wypadło i niemowlę nie oddycha prawidłowo) przekręcamy na plecy i wtedy stosujemy uciskanie klatki piersiowej, czyli TŁOCZNIE (w tym wypadku dwoma palcami jednej ręki lub palcem wskazującym zgiętym w „hak” na środku klatki piersiowej – wzdłuż mostka) – NIE WYKONUJEMY UCIŚNIĘĆ NADBRZUSZA. Zarówno wystukiwanie jak i tłoczenie należy powtarzać po 5 razy (za każdym razem sprawdzając czy nic nie wypadło), aż do momentu, gdy ciało obce wyleci lub niemowlę straci przytomność (będzie wiotkie). [Fot. Pozycje odwróconej butelki z przełożeniem na brzuch /źródło:www.app.edu.pl/]

Utrata przytomności dziecka lub niemowlęcia w wyniku zakrztuszenia

Podstawowa zasada

Gdy dziecko lub niemowlę straci przytomność w wyniku zakrztuszenia, prawdopodobnie będzie to spowodowane całkowitym zatkaniem dróg oddechowych i uniemożliwieniem oddychania. Jeśli więc brak jest oddechu, należy od razu rozpocząć akcję ratowniczą w postaci Resuscytacji Krążeniowo Oddechowej (RKO). Jeżeli jesteś sam lub sama, po ok. 1 minucie prowadzonej resuscytacji przerwij na chwilę akcję ratowniczą i zadzwoń po pogotowie (999). Jeśli ktoś jest z Tobą, nie przerywaj akcji ratowniczej a pogotowie niech wzywa druga osoba od razu – bez zbędnej zwłoki.

RKO u dzieci i niemowląt

Prowadzenie RKO u dzieci i niemowląt do 1 roku życia, będzie się od siebie różniło. Wszystkie zasady prowadzenia takiej resuscytacji wychodzą znacznie poza zakres niniejszego wpisu. Może w przyszłości poświęcimy osobny artykuł na ten temat, choć tę lekcję, w szczególności sugerujemy przećwiczyć pod okiem ratowników medycznych.

Podsumowanie

Dlaczego warto umieć udzielić pomocy?

Zakrztuszenie dzieci może być przypadkiem, przy którym wymagana jest od nas znajomości podstaw ratownictwa i udzielenia pierwszej pomocy. Życzymy Wam wszystkim abyście żyli w szczęściu i zdrowiu, lecz świadomy rodzic to taki, który posiada wiedzę również na temat ryzyka i zagrożeń, jakie mogą się wydarzyć. Rekomendujemy więc edukację i poszerzanie wiedzy z zakresu ratownictwa i udzielania pierwszej pomocy we wszystkich możliwych formach. Czytajcie, oglądajcie dostępne filmy szkoleniowe lub namawiajcie swoich pracodawców do organizacji takich warsztatów. Przećwiczona umiejętność jest o wiele bardziej wartościowsza niż samo przeczytanie informacji. Dlatego ćwiczcie, ćwiczcie …..i jeszcze raz ćwiczcie.

Informacja uzupełniająca

Autorzy artykułu zwracają uwagę, ze przedstawione treści nie są ani szkoleniem ani też specjalistyczną poradą z ratownictwa medycznego odnoszącą się do konkretnej sytuacji. Są to informacje, mające na celu zachęcenie czytelnika do zgłębiania wiedzy pod okiem specjalistów z tego zakresu.

 

[wsparcie merytoryczne: ratownicy medyczni, Akademia Pierwszej Pomocy, Wrocław ]

 

 

Podobne posty: recenzja aplikacji dla rodziców w zakresie udzielania pierwszej pomocy niemowlętom.