sleep_baby

Czy możesz nauczyć swoje dziecko sypiać lepiej?

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się spędzać całe godziny na próbach usypiania swojego dziecka? Czy Twoja pociecha potrafi budzić się po kilka razy w ciągu nocy? Jeśli już na samą myśl o tym, że właśnie przyszła pora usypiania przechodzą Cię ciarki, to wyobraź sobie, że są dzieci zasypiające w ciągu kilku minut i przesypiające całą noc już od pierwszych tygodni po urodzeniu.

Być może przedstawione przez nas metody i sposoby pozwolą również i Tobie na komfort bycia mamą dziecka, które zasypia szybko i śpi dobrze.

Wiek ma znaczenie

Ilość koniecznego snu dla naszych dzieci jest ściśle związana z wiekiem dziecka. Generalnie można przyjąć, że od pierwszych tygodni po narodzinach do wieku 3-4 lat ilość ta prawdopodobnie zmaleje od 18 godzin na dobę w początkowym okresie do 12 godzin na dobę.  Należy jednak zaznaczyć, że jest to duże uśrednienie i nie ma jednego uniwersalnego przelicznika ilość snu. Dodatkowo trzeba pamiętać, że biologiczny zegar noworodków nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, stąd też w pierwszym okresie życia dziecko nie będzie zbytnio zainteresowane czy jest akurat dzień czy noc. Dla dziecka zegarem będzie tu pusty lub pełny brzuszek, który raczej podzieli sobie całą dobę na części związane z czasem snu i czasem jedzenia. W okolicach 3 miesięcy dzieci często zaczynają wydłużać sen nocny, który wciąż jednak musi być przerywany na karmienie średnio 2-3 razy. Tu zaczyna się nasza wspólna praca nad tym, aby dziecko spało dobrze w nocy.

Podstawowe potrzeby

Pamiętajmy o tym, że aby nasze dziecko kojarzyło wejście w sen z przyjemnym stanem, to przed rozpoczęciem usypiania podstawowe potrzeby maluszka muszą być zaspokojone. Nasza pociecha powinna dostać od nas szansę, aby się wyciszyć, a głód i mokra pieluszka nie sprzyjają wyciszeniu się do spania nocnego.  W pierwszych miesiącach, kiedy to jeszcze nie unikniemy karmień nocnych, spróbuj sprawić, aby te przerwy w odpoczynku przebiegały w sposób jak najbardziej sprawny. Karmienia nocne powinny być możliwe ciche i ograniczające dostarczanie dodatkowych bodźców związanych z zapalaniem świateł i długich rozmów itd. Przebieranie pieluszki również staraj się wykonać możliwie łagodnie i bez zbytniego rozbudzania.

Cała tajemnica to rutynowe działania

Niektórzy ludzie twierdzą, że to wielokrotnie powtarzane działania sprawiają, iż chcąc lub nie chcąc siłą rozpędu nabieramy przyzwyczajeń (które wpierw coraz to bardziej przyswajamy, a później kojarzymy jako nasze naturalne czynności, niewymagające od nas żadnego dodatkowego wysiłku). Wprowadzając od samego początku rytuały dające dziecku sygnał, że właśnie zaczyna się pora nocna, możesz sobie pomóc w późniejszych etapach nauki zasypiania. Do tego typu rytuałów z pewnością można zaliczyć wieczorną kąpiel w wanience, śpiewanie kołysanek a nawet gaszenie światła i w zamian zapalanie lampki przy łóżeczku (choć warto zadbać o to, aby nie było to zbyt mocne oświetlenie). Dobrym zwyczajem jest również ustalenie stałej pory na chodzenie spać. Jeśli połączysz kilka takich stałych czynności w jeden rytuał, zdziwisz się jak szybko maleństwo połączy ten sygnał z tym, że zaczyna się sen nocny, czyli dłuższe spanie. (W aspekcie powyższego punktu zwróć proszę tylko uwagę, że kołysanie dziecka na rękach przed każdym nocnym zasypianiem, również może stać się jego rytuałem – odradzamy jednak tego typu stałe przedsięwzięcia, ze względu na oczywistą konieczność zaprzestania tych działań w miarę rozwoju dziecka, co jednak zaburzy wyuczony wcześniej wzorzec).

Wyjątkowe sytuacje

Niestety, ani sucha pieluszka, ani też książkowo stosowane rytuały nie dadzą efektu, gdy pojawią się problemy z bolącym brzuszkiem lub kolkami. Nietolerancja pokarmowa czy radzenie sobie z objawami wzdęć i kolek jelitowych są tematem obszernym, więc z pewnością wymagają osobnego wpisu, a w większości przypadków konsultacji z lekarzem. Chcielibyśmy jednak tutaj zwrócić Twoją uwagę na to, że dobrze jest wyodrębnić tego typu sytuacje, jako osobny problem (który nie koniecznie jest związany z zasypianiem). Stąd też rekomendujemy kontynuowanie metod opisanych w poprzednich akapitach, mimo, że w okresach sytuacji wyjątkowych nie zauważysz widocznych efektów. Podobna sytuacja może mieć miejsce, gdy w danym dniu dziecko nie miało okazji na wystarczającą ilość drzemek dziennych i jest po prostu przemęczone.  Niewystarczająca ilość snu może również powodować rozdrażnienie i wówczas poprzednio działające metody wydają się nieskuteczne. W każdym wyjątkowym przypadku bądźcie jednak cierpliwi w kontynuacji swoich działań.

Dodatkowe wsparcie

Stosowanym i sprawdzonym przez wielu rodziców sposobem na podniesienie skuteczności w usypianiu są często opisywane już w sieci szumy monotonne. Czy to w ogóle może działać? Ano może i działa, co zostało przez autorów niniejszego artykułu również sprawdzone na własnych maluchach. Prawdopodobną przyczyną jest to, że dziecko w brzuchu również nie przebywa w idealnej ciszy (można to w dość prosty sposób sprawdzić na własnej skórze zanurzając głowę w wodzie) lub też to, że długotrwały szum jest po prostu monotonny i nudny, jako bodziec i tym samym sprawia, że stajemy się senni. Dźwięk suszarki, odkurzacza, zmywarki, pralki i tak dalej – generalne wszystko daje zbliżony efekt. Czarodziejski szum biały czy specjalny szum różowy to nic innego jak nazwy szumów o różnej charakterystyce częstotliwościowej, które nie mają w sobie nic z magii i jedynie różnią się od siebie w zakresie odbioru przez ucho ludzkie. Trudno sobie wyobrazić kompletowanie w pokoju dziecięcym całego asortymentu AGD generującego szumy, stąd też z pomocą przychodzą nam tu również aplikacje mobilne będące generatorami całej palety urządzeń i dźwięków.

Więcej o tzw. sleep sounds generatorach znajdziecie w naszej zakładce DO POBRANIA w recenzjach aplikacji generujących szumy monotonne. Stosujcie …..ale z umiarem.